|
Załóż spółkę, a unikniesz dodatkowych składek
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Dla rencistów prowadzących niewielkie działalności gospodarcze oznacza to konieczność płacenia dodatkowych składek. Są jednak sposoby na uniknięcie tego obowiązku - wystarczy założyć spółkę jawną - podaje "Rzeczpospolita".
Dotychczas renciści prowadzący działalność gospodarczą obowiązkowo opłacają tylko składki zdrowotne, zaś decyzja o tym czy płacić dodatkowo składki emerytalne czy rentowe zależała wyłącznie od nich. Jednak już od czerwca składki emerytalne i rentowe będą obowiązkowe. Do nich mogą jeszcze dojść składki na ubezpieczenie wypadkowe oraz na Fundusz Pracy. Te dodatkowe obciążenia spowodowałyby, że dodatkowa działalność, biorąc pod uwagę fakt, że jest to najczęściej forma dorabiania, może przestać się rencistom opłacać, bowiem miesięczny koszt składek może wynieść ponad 700 zł.
Na uniknięcie płacenia dodatkowych składek jest jednak sposób. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych zwalnia z tego obowiązku wspólników spółek jawnych, komandytowych, partnerskich oraz jednoosobowych spółek z o.o. Przywilej taki przysługuje także rencistom prowadzącym działalność wykonujących wolne zawody.W przypadku spółki składki opłaca przedsiębiorca, wspólnik zaś jest z nich zwolniony. Pozostaje zatem nadal tylko składka zdrowotna.
Aby założyć spółkę należy spisać umowę o jej zawarciu i zgłosić do Krajowego Rejestru Sądowego za pomocą wniosku o wpis. Do tego celu służy formularz KRS-W1. Następnie o założeniu spółki należy poinformować urząd skarbowy, GUS i ZUS. W przypadku rencistów, którzy do tej pory prowadzili działalność istotne jest wniesienie do spółki aportu tej działalności - każdy ze wspólników powinien wnieść aport prowadzonych d tej pory przedsiębiorstw. Należy także dopilnować wszelkich formalności związanych z zamknięciem dotychczasowej działalności. Na podstawie: "Rzeczpospolita" _______________________________________________
Ulga w PIT: Można odliczyć Internet
Wszystkie osoby korzystające z Internetu mogą wydatki z tym związane odliczyć od dochodu w zeznaniu podatkowym. Każdy z nas ma prawo odliczyć 760 zł. Ulgę remontową można sobie również odliczyć, ale już ostatni raz.
Wydatki związane z korzystaniem z Internetu muszą być udokumentowane fakturą VAT. Na niej muszą być wyodrębnione usługi dostępu do Internetu oraz usługi telekomunikacyjne lub telewizji kablowej pod warunkiem, że Internet będzie figurował jako osobna pozycja. - Istnieje też możliwość odliczenia większej kwoty, gdy korzystamy z ulgi wspólnie z małżonkiem - usłyszeliśmy w opolskim urzędzie skarbowym. - Faktura VAT musi być jednak wystawiona na oboje małżonków. Wówczas można odliczyć 1520 zł. Warto wiedzieć, że podwójną ulgę w tym roku będą mogli odliczyć tylko ci, którzy wcześniej zgłosili to do swoich dostawców Internetu i poprosili o wystawienie faktur na oboje małżonków.
Ulga internetowa w przeciwieństwie do remontowej nie znika w tym roku. Będzie można z niej korzystać również w przyszłych latach. Trzeba tylko pamiętać o odkładaniu faktur, które są podstawą do takiego rozliczenia. Z ulgi remontowej zaś można skorzystać jeszcze tylko w tym roku. Ci, którzy mają faktury potwierdzające przeprowadzenie prac remontowych, będą je mogli wykorzystać po raz ostatni.
Jak likwidować Firmę? Od czego podatek?
W momencie likwidacji działalności płacimy podatek od ceny zakupu towarów lub kosztu ich wytworzenia (np. mebli). Opodatkowaniu podlegają towary własnej produkcji (np. buty, które pozostały w magazynie) oraz te, które nie zostały odsprzedane, a w stosunku do których przysługiwało prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony. Przykładowo dotyczy to komputerów, które zostały kupione na firmę i były amortyzowane, a przedsiębiorca odliczył VAT przy ich zakupie.
W chwili likwidacji działalności należy zwrócić cały podatek odliczony przy zakupie składników majątku firmy, mimo że przez lata korzystano z nich i straciły na wartości. Może się więc zdarzyć, że VAT od środka trwałego będzie znacznie wyższy niż jego aktualna wartość.
Dlatego nim zdecydujemy o likwidacji firmy, warto sprzedać jej majątek. Innym sposobem ucieczki od opodatkowania jest wniesienie likwidowanego przedsiębiorstwa do istniejącej lub nowo zakładanej spółki.
W grudniu PIT i CIT płaci się podwójnie! 2005-12-06
20 grudnia upływa termin, w którym podatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych opodatkowani na zasadach ogólnych, zarówno według skali, jak i 19% podatkiem liniowym oraz podatnicy podatku dochodowego od osób prawnych, zobowiązani będą zapłacić zaliczkę na podatek dochodowy za grudzień. Warto zatem przypomnieć, że reguły dotyczące rozliczania zaliczki na podatek za ten okres są inne niż za pozostałe 11 miesięcy w roku.
Podatnicy będący osobami fizycznymi, osiągający dochody z działalności gospodarczej oraz najmu lub dzierżawy, mają obowiązek w ciągu roku podatkowego obliczać i przekazywać na rachunek urzędu skarbowego miesięczne zaliczki na podatek dochodowy. Zaliczki na podatek za miesiące od stycznia do listopada podatnicy przekazują do 20. dnia każdego miesiąca za miesiąc poprzedni, w tym samym terminie składając deklaracje na zaliczkę miesięczną (opodatkowani według skali - PIT-5, a opodatkowani podatkiem liniowym - PIT-5L).
Inaczej natomiast ustawodawca określił termin wpłaty zaliczki na podatek dochodowy za grudzień. Tę zaliczkę w wysokości zaliczki należnej za listopad, podatnicy mają obowiązek wpłacić w terminie do dnia 20 grudnia. Wraz z dokonaniem tej wpłaty nie składają jednak odrębnej deklaracji PIT-5 (PIT-5L), gdyż rozliczenia za cały rok podatkowy dokonują w zeznaniu rocznym składanym po jego zakończeniu. Takie uregulowania ustawowe oznaczają w praktyce, że w grudniu podatnicy wpłacają zaliczkę wyliczoną od dochodu uzyskanego w listopadzie, tyle że w podwójnej wysokości.
Podatnicy podatku dochodowego od osób prawnych, którzy stosują ogólne zasady ustalania zaliczek na podatek dochodowy, mają - podobnie jak osoby fizyczne - obowiązek obliczania i wpłacania na rachunek urzędu skarbowego zaliczek miesięcznych na podatek dochodowy. Trzeba zaznaczyć, że w przeciwieństwie do osób fizycznych, rok podatkowy osób prawnych nie zawsze będzie się pokrywał z rokiem kalendarzowym. Natomiast, analogicznie do zasad przewidzianych dla osób fizycznych, osoby prawne od pierwszego do przedostatniego miesiąca roku podatkowego przekazują omawiane zaliczki do dnia 20. każdego miesiąca za miesiąc poprzedni, jednocześnie składając miesięczne deklaracje na zaliczkę na druku CIT-2. Za ostatni miesiąc, podatnicy wpłacają zaliczkę w wysokości zaliczki za miesiąc poprzedni, w terminie do dnia 20. ostatniego miesiąca roku podatkowego. Ostatecznego rozliczenia podatku za rok podatkowy dokonują w terminie ustalonym do złożenia zeznania o wysokości osiągniętego dochodu (poniesionej straty) za dany rok podatkowy.
Jeżeli zatem rok podatkowy osób prawnych pokrywa się z rokiem kalendarzowym, podatnicy ci mają obowiązek zapłaty zaliczki na podatek dochodowy za listopad oraz zaliczki za grudzień w terminie do 20 grudnia, a to oznacza, że podobnie jak osoby fizyczne do 20 grudnia wpłacają "podwojoną" zaliczkę listopadową. ----------------------------------------------------
Składka na ubezpieczenie zdrowotne od grudnia nieco wyższa
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, włącznie z wypłatami z zysku, w trzecim kwartale 2005 r. wyniosło 2495,64 zł. Przypomnijmy, że 75% tego wynagrodzenia stanowi minimalną podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla niektórych kategorii ubezpieczonych (między innymi dla osób prowadzących działalność gospodarczą i osób z nimi wspólpracujących). Oznacza to, że minimalna podstawa wyniesie 1871,73 zł (dotychczas 1852,73), a składka na ubezpieczenie zdrowotne osób prowadzących działalność za grudzień 2005 wyniesie 159,10 zł (obecnie 157,48 zł). Od nowego roku składka rośnie do 8,75% podstawy i wyniesie w miesiącach styczniu i lutym 2006 r. 163,78 zł. ----------------------------------------------------
Elektronika potanieje jeszcze bardziej
Jesienią do Polski wejdzie brytyjska sieć hipermarketów z elektroniką Dixons. Kiedy Dixons ruszy na cenową wojnę z Media Marktem, RTV Euro AGD czy Avansem, obniżki telewizorów, DVD czy lodówek, jakich doświadczyliśmy w ciągu ostatniego roku, będą się wydawać ledwie zabawą.
Dixons Group otworzy jesienią swoje dwa hipermarkety w Warszawie. Kończy właśnie nabór pracowników. Brytyjczycy wchodzą do Polski, bo nie mogli zignorować rynku, który uchodzi za największy w Europie Środkowej. Jego wartość GfK Polonia oblicza na 8,7 mld zł, z czego sprzęt RTV to ok. 4 mld zł, a AGD - 4,7 mld.
Dixons to potęga w tej branży w Europie - ma ponad 1,5 tys. sklepów i roczne przychody ok. 6,5 mld funtów (blisko 9 mld euro). Konkurencyjna niemiecka sieć Metro (sklepy Media Markt i Saturn) ma 503 markety i ponad 12 mld euro przychodów w 2004 r.
W Polsce Dixons wchodzi na rynek już podzielony między dużych graczy, takich jak Media Markt, RTV Euro AGD, Saturn, Mars, Avans czy Neonet. Czym może przyciągnąć klientów? Niższymi cenami. Kilka lat temu w Budapeszcie Dixons zmierzył się z Media Marktem. Każda z sieci chciała wtedy zdobyć wśród klientów opinię najtańszej i ceny ścinano do samej ziemi. Obniżki sięgały 70 proc. - np. niezły telewizor można było kupić za równowartość 99 zł. Ba, część asortymentu była dostępna za 1 forinta (100 forintów to 1,6 zł).
Zdaniem fachowców z branży, tak samo będzie w Polsce. Poczekamy zobaczymy. Ciekawe kiedy w Opolu powstaną wreszcie nowe markety. Czy postawienie Reala w sypialni miasta na wiele lat uniemożliwi innym lokowanie się na naszym rynku na równych prawach?? Zapraszamy na forum.
Według jakich zasad należy ustalać wartość faktury w wystawionej w euro? Z jakiego dnia należy przyjąć kurs euro jeśli faktura wystawiona jest 15 marca, a towar dostarczono 1 kwietnia. W jakim miesiącu należy ująć taką fakturę w rejestrze VAT?
A oto wyjaśnienie Izby Skarbowej z Zielonej Góry. Zgodnie z par. 37 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. nr 97, poz. 970 z późn. zm.) wyrażone w walucie obcej wykazywane na fakturze kwoty przelicza się na złote według wyliczonego i ogłoszonego przez NBP bieżącego kursu średniego waluty obcej na dzień wystawienia faktury. Zasady takie stosuje się jeżeli faktura jest wystawiana w terminie, w którym podatnik obowiązany jest do jej wystawienia. W przypadku, gdy na dzień wystawienia faktury bieżący kurs średni waluty obcej nie został wyliczony i ogłoszony, do przeliczenia stosuje się kurs wymiany ostatnio wyliczony i ogłoszony.
W przypadku niewystawienia faktury w terminie, kwoty wyrażone w walucie obcej przelicza się na złote według wyliczonego i ogłoszonego przez NBP bieżącego kursu średniego waluty obcej na dzień powstania obowiązku podatkowego.
Oznacza to, że jeśli podatnik dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów i dysponuje fakturą wystawioną przez kontrahenta zagranicznego 15 marca, a towar otrzymał 1 kwietnia, to wystawiając fakturę wewnętrzną, przeliczeń euro na złotówki należy dokonać według kursu na dzień wystawienia faktury przez kontrahenta zagranicznego, czyli na dzień 15 marca.
Wyższa płaca minimalna
Sejm znowelizował ustawę o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Według posłów-projektodawców ustawy, celem nowelizacji jest podniesienie płacy minimalnej tak, aby była bardziej zbliżona do minimum socjalnego, a bardziej różniła się od zasiłku dla bezrobotnych czy renty. Podniesienie płacy minimalnej ma wpłynąć na wzrost legalnego zatrudnienia i zmniejszenie zatrudnienia w szarej strefie, a zwiększenie różnicy między płacą minimalną a zasiłkiem ma zachęcić osoby żyjące z zasiłków do podejmowania pracy. Obecnie:
płaca minimalna netto wynosi 619,20 zł, pracodawca ponosi koszty na poziomie 1040 zł, najwyższy zasiłek wynosi 531 zł, minimum socjalne oceniane jest na 823 zł.
Ustawa zakłada coroczną waloryzację płacy minimalnej, uzależnioną od wskaźnika inflacji oraz wysokości prognozowanego na dany rok wskaźnika wzrostu PKB.
W 2006 roku, zgodnie z nową ustawą, według ocen Rządu:
płaca minimalna netto wyniesie 642 zł, pracodawca poniesie koszty na poziomie 1091 zł.
Rząd sprzeciwiał się uchwaleniu ustawy, uważając, że podniesienie ona obciążenia dla przedsiębiorców z tytułu kosztów pracy, co może wpłynąć na wyhamowanie wzrostu zatrudnienia. Ustawie była również przeciwana PO, która uważa, że może ona negatywnie wpłynąć na ilość zatrudnianych młodych ludzi. Rząd zapowiada, że zaproponuje ulgę aktywizacyjną, która umożliwi podniesie mnimalnej płacy netto bez podnoszenia płacy brutto, co ma byc impulsem do legalizacji zatrudnienia osób pracujących w szarej strefie.
Nie spiesz się z rozpoczęciem działalności.
Jeżeli masz zamiar założyć firmę – wstrzymaj się na chwilę. Masz szansę zaoszczędzić sporo pieniędzy na składkach ZUS. Uchwalona przez Sejm, i skierowana do Senatu Ustawa z dnia 1 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw przewiduje dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą obniżenie podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, w okresie pierwszych 24 miesięcy kalendarzowych od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej. Podstawę wymiaru składek dla tych osób będzie stanowić zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia - czyli obecnie podstawa wyniosłaby 254,70 zł (dla porównania - dla osób prowadzących działalność minimalna podstawa wynosi obecnie 60% średniego wynagrodzenia miesięcznego (za miesiące 06,07,08/05 wynosi ona 1449,27 zł).
Przewidziano jednak pewne ograniczenia. Ulgowe przepisy nie będą miały zastosowania do osób, które:
- prowadzą lub w okresie ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed dniem rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej prowadziły pozarolniczą działalność,
- wykonują działalność gospodarczą na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywały w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej.
W projekcie, który trafił do Senatu przewiduje się, że ulga będzie miała zastosowanie wyłącznie do osób, które rozpoczęły wykonywanie działalności gospodarczej po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy.
Podatek dopiero po sprzedaży
Od 1 czerwca zmieniły się zasady opodatkowania VAT transakcji komisowych. Ale tylko dla jednej ze stron umowy komisu.
Chodzi o komitenta, czyli osobę, która oddaje towar w komis. Przypomnijmy, że nowa ustawa o VAT wprowadziła zasadę, że komis jest opodatkowany nie jak usługa, ale jak dwie odrębne dostawy towarów. Pierwsza następuje w momencie oddania przez komitenta rzeczy w komis, a druga w momencie jej sprzedaży przez komisanta osobie trzeciej. Obie dostawy przed 1 czerwca br. były opodatkowane już z chwilą wydania towaru (lub wystawienia faktury, pod warunkiem że nie nastąpiło to później niż 7 dnia od wydania towaru). Dla komitenta (oczywiście takiego, który jest czynnym podatnikiem VAT) oznaczało to, że już z chwilą wstawienia rzeczy w komis musiał naliczyć podatek. Obowiązek podatkowy powstawał u niego, mimo że towar nie został jeszcze przez komisanta sprzedany. Komitent mógł być więc zobowiązany do odprowadzenia należności na konto urzędu skarbowego, jeszcze przed uzyskaniem pieniędzy od komisanta.
Ten bardzo niekorzystny dla podatników sposób rozliczenia mógł skutecznie zniechęcić do zawierania umów komisu sprzedaży. Zmieniła to ostatnia nowelizacja ustawy o VAT. Od 1 czerwca obowiązek podatkowy u komitenta powstaje dopiero z chwilą otrzymania przez niego zapłaty za wydany komisantowi towar, nie później jednak niż w ciągu 30 dni od dostawy tego towaru dokonanej przez komisanta. Zatem komitent może rozliczyć się z fiskusem dopiero po rozliczeniu z komisantem (tak wynika z art. 19 ust. 16a ustawy o VAT). U tego ostatniego natomiast nic się nie zmieniło. Obowiązek podatkowy nadal powstaje u niego z chwilą wydania towaru wstawionego w komis osobie trzeciej (lub z momentem wystawienia faktury, nie później niż 7 dnia od wydania towaru). za źródłem /Rzeczpospolita/
----------------------------------------------------------
Po sprawiedliwość do Luksemburga
Akcyza od używanych aut może wkrótce stanąć na wokandzie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Byłby to pierwszy taki przypadek w historii polskiego sądownictwa . Europejski Trybunał Sprawiedliwości zajmie się problemem polskiej akcyzy, jeśli zwróci się do niego z zapytaniem Naczelny Sąd Administracyjny.
Jego sędziowie są ponoć zdecydowani na taki krok, jeżeli trafi do nich skarga kasacyjna od wyroku lubelskiego sądu w sprawie akcyzy od aut przywożonych z Unii Europejskiej. W rezultacie sprawa zostanie rozstrzygnięta na gruncie prawa unijnego, a nie tylko polskich przepisów. Te ostatnie są zresztą krytykowane nie tylko przez amatorów tanich samochodów, lecz także przez Komisję Europejską.
Przypomnijmy, że 26 maja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie przyznał rację podatnikowi spierającemu się z administracją celną o akcyzę od samochodu przywiezionego z Unii Europejskiej już po akcesji. Sąd uznał, że pobieranie tego podatku narusza unijny zakaz dyskryminacji towarów z innych krajów Wspólnoty. Sprzedaż polskich używanych samochodów nie podlega bowiem akcyzie. Tym samym podatnikowi należy się zwrot zapłaconego podatku - orzekł sąd.
/RZ/
----------------------------------------------------------
Wywiad może zbyt wiele
Gromadzenie i wykorzystywanie przez wywiad skarbowy danych o podatnikach i ich interesach jest niezgodne z konstytucją Trybunał Konstytucyjny orzekł, że część uprawnień wywiadu skarbowego narusza konstytucję. Wejście wyroku w życie odroczył do końca czerwca 2006 r., aby nie tworzyć luki prawnej i dać nowemu parlamentowi czas na poprawienie przepisów. Wniosek wnieśli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Zaskarżyli trzy grupy przepisów wprowadzonych w 2003 r. do regulacji o izbach skarbowych. Główne zastrzeżenia dotyczyły rozszerzenia kompetencji wywiadu do pozyskiwania, gromadzenia, przetwarzania i wykorzystywania informacji o dochodach, obrotach i prawach majątkowych także na informacje dotyczące osób. Tym samym wywiad skarbowy uzyskał prawo filmowania i nagrywania podatników praktycznie bez ograniczeń - mówiła na rozprawie w imieniu PiS posłanka Barbara Marianowska. Może też kontrolować korespondencję i przesyłki, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne i identyfikować abonenta telekomunikacji, łamiąc chronione przez konstytucję wolności i prawa obywatela, a nie określając nawet celów, dla których to czyni. Te cele jasno określił na rozprawie pos. Marek Wikiński (SLD). Chodzi o ochronę interesów skarbu państwa i obywateli okradanych przez gangsterów - przekonywał. Kontrole wywiadu skarbowego dotyczą tylko tych, którzy powodują uszczuplenie podatkowe w wysokości 42 tys. zł, czyli dokonują obrotów wartości ok. 7 mln zł. To zaledwie 3 proc. podatników. Zarzuty posłów dotyczące wywiadu skarbowego wsparła natomiast prok. Zofia Wężyk reprezentująca prokuratora generalnego. Jej zdaniem przepisy o uprawnieniach wywiadu są niejasne i nieprecyzyjne, pozostawiają daleko idącą swobodę wkraczania w życie obywateli bez gwarancji ochronnych i ograniczeń. Prokurator odrzuciła natomiast dwa inne zarzuty PiS: dotyczące utworzenia wojewódzkich kolegiów skarbowych, które jakoby wyposażono w uprawnienia przypisane ministrowi finansów, oraz utworzenia wyspecjalizowanych urzędów skarbowych do obsługi tylko największych podatników. Trybunał orzekł, że wolności i prawa obywatelskie można naruszać tylko w wypadkach koniecznych i przewidzianych przez konstytucję oraz z zachowaniem gwarancji ochronnych. Przepisy o zbieraniu danych o podatnikach i ich sprawach nie spełniają tych standardów. Spełnia je natomiast przepis dotyczący niejawnych czynności operacyjnych podejmowanych za zgodą sądu i prokuratora generalnego. Trybunał nie podzielił zastrzeżeń PiS co do powołania wojewódzkich kolegiów skarbowych i specjalnych urzędów skarbowych dla dużych podatników (sygn. K4/04).
|